PLK: Wielki powrót do Zastalu
Gani Lawal po raz kolejny w tym sezonie został zawodnikiem Zastalu Zielona Góra. Zawodnik dołączył do nowej-starej drużyny, ponieważ w Chinach skończył się już sezon.
Zobacz: PLK: Z Phoenix do Zastalu
Gani Lawal w zespole Zastalu Zielona Góra rozegrał od początku sezonu 10 spotkań. Był bezapelacyjnie liderem zespołu notując średnio 16.5 punktu oraz zbierając 11.7 piłki z tablicy.
Punktem zwrotnym w jego karierze w Tauron Basket Lidze było zakończenie lockout'u w NBA. Lawal, który miał ważny – chociaż niegwarantowany kontrakt z Phoenix Suns wyjechał do Stanów Zjednoczonych z nadzieją na grę w najlepszej lidze świata. Niestety zespół Marcina Gortata nie był zainteresowany usługami środkowego. Nie wypalił także angaż w San Antonio Spurs.
Zobacz: PLK: Gani Lawal debiutuje w Spurs
Po nieudanym powrocie do NBA Zastal próbował skłonić zawodnika do powrotu do drużyny, jednak Lawal zdecydował się kontynuować sezon na znacznie lepszych warunkach finansowych w lidze chińskiej w drużynie Flying Tigers. W 17 spotkaniach ligowych na swoim koncie notował średnio 18.4 punktu, 12.3 punktu i 1.3 bloku.
Sezon w Chinach właśnie się zakończył co spowodowało, że Gani Lawal po raz kolejny został bez klubu. Sprawne działanie klubu z Zielonej Góry spowodowało, że gracz wspomoże klub w walce o jak najlepsze miejsce przed fazą play off.
- To bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich. Wraca do nas zawodnik, którego wysokie umiejętności są dobrze znane. Po występach w lidze chińskiej Gani chciał ponownie dołączyć do Zastalu, ale należało spełnić wiele warunków, jakie są związane z ponownym zakontraktowaniem zawodnika tej klasy. Udało nam się to zrealizować i można już powiedzieć oficjalnie, że Lawal będzie znowu z nami. Jak szybko uda nam się sprowadzić go do Zielonej Góry? Liczę, że na początku przyszłego tygodnia Amerykanin dołączy do zespołu – powiedział dla zastalbasket.pl przewodniczący Rady Nadzorczej Grono SSA Janusz Jasiński.
Gani Lawal do swojej drużyny dołączy na początku przyszłego tygodnia i najprawdopodobniej będzie do dyspozycji trenera w meczu przeciwko Asseco Prokomowi Gdynia, który rozegrany zostanie 3. marca.
Zobacz także: PLK: Colhoun opuszcza Śląsk
Sprawdź: Najlepsze zakłady na PLK - Unibet.com
Bartosz Wódecki @ Twitter
Gani Lawal w zespole Zastalu Zielona Góra rozegrał od początku sezonu 10 spotkań. Był bezapelacyjnie liderem zespołu notując średnio 16.5 punktu oraz zbierając 11.7 piłki z tablicy.
Punktem zwrotnym w jego karierze w Tauron Basket Lidze było zakończenie lockout'u w NBA. Lawal, który miał ważny – chociaż niegwarantowany kontrakt z Phoenix Suns wyjechał do Stanów Zjednoczonych z nadzieją na grę w najlepszej lidze świata. Niestety zespół Marcina Gortata nie był zainteresowany usługami środkowego. Nie wypalił także angaż w San Antonio Spurs.
Zobacz: PLK: Gani Lawal debiutuje w Spurs
Po nieudanym powrocie do NBA Zastal próbował skłonić zawodnika do powrotu do drużyny, jednak Lawal zdecydował się kontynuować sezon na znacznie lepszych warunkach finansowych w lidze chińskiej w drużynie Flying Tigers. W 17 spotkaniach ligowych na swoim koncie notował średnio 18.4 punktu, 12.3 punktu i 1.3 bloku.
Sezon w Chinach właśnie się zakończył co spowodowało, że Gani Lawal po raz kolejny został bez klubu. Sprawne działanie klubu z Zielonej Góry spowodowało, że gracz wspomoże klub w walce o jak najlepsze miejsce przed fazą play off.
- To bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich. Wraca do nas zawodnik, którego wysokie umiejętności są dobrze znane. Po występach w lidze chińskiej Gani chciał ponownie dołączyć do Zastalu, ale należało spełnić wiele warunków, jakie są związane z ponownym zakontraktowaniem zawodnika tej klasy. Udało nam się to zrealizować i można już powiedzieć oficjalnie, że Lawal będzie znowu z nami. Jak szybko uda nam się sprowadzić go do Zielonej Góry? Liczę, że na początku przyszłego tygodnia Amerykanin dołączy do zespołu – powiedział dla zastalbasket.pl przewodniczący Rady Nadzorczej Grono SSA Janusz Jasiński.
Gani Lawal do swojej drużyny dołączy na początku przyszłego tygodnia i najprawdopodobniej będzie do dyspozycji trenera w meczu przeciwko Asseco Prokomowi Gdynia, który rozegrany zostanie 3. marca.
Zobacz także: PLK: Colhoun opuszcza Śląsk
Sprawdź: Najlepsze zakłady na PLK - Unibet.com
Bartosz Wódecki @ Twitter


Komentarze
Komentuj