A. Cel: Prokom? Nieprzychylne historie
- Na temat Prokomu można było usłyszeć wiele nieprzychylnych historii. Wielu ludziom nie spodobała się decyzja o zwolnieniu mistrza kraju z pierwszego etapu rozgrywek. To jednak nie nasz problem jesteśmy zawodowcami i bardzo lubimy rywalizację, dlatego w środę damy z siebie wszystko – zapowiada przed środowym ćwierćfinałem Pucharu Polski Aaron Cel, zawodnik PGE Turowa Zgorzelec.
PGE Turów Zgorzelec w ćwierćfinale Pucharu Polski zmierzy się z odwiecznym rywalem - Asseco Prokomem Gdynia. Środowy pojedynek będzie znakomitą rozgrzewką przed grą w „szóstkach” oraz okazją do porównania sił obecnego mistrza z wicemistrzem Polski. Przed meczem na szczycie mówi Aaron Cel, skrzydłowy PGE Turowa Zgorzelec.
Bartosz Seń: Widząc uśmiech na Twojej twarzy, można sądzić, iż atmosfera w drużynie po zwycięskim meczem nad Polpharmą jest znakomita.
Aaron Cel: Byliśmy bardzo szczęśliwi ze zwycięstwa na Polpharmą. Zagraliśmy zespołowo, byliśmy skoncentrowani. To dla nas ważny krok naprzód. Przed Pucharem Polski i grą w „szóstkach” potrzebowaliśmy dwóch pewnych zwycięstw, odniesionych w dobrym stylu. Myślę, że trener był z nas bardzo zadowolony.
- To pierwszym pojedynek z Prokomem w obecnym sezonie. Czy ma on w związku z tym szczególną wartość psychologiczną?
- To nasz główny rywal w walce o złoto. Mamy predyspozycje, aby grać na wyższym poziomie, niż drużyna z Gdyni. Wszystko będzie zależeć od nas. Środowy pojedynek będzie okazją do wyrównania porachunków i pierwszą konfrontacją możliwości obu zespołów w obecnym sezonie.
- Czy koledzy z drużyny opowiadali już o wyjątkowym, jak na polskie warunki, zespole z Gdyni, który w cuglach zdobywa kolejne mistrzostwa Polski?
- Na temat Prokomu można było usłyszeć wiele nieprzychylnych historii. Wielu ludziom nie spodobała się decyzja o zwolnieniu mistrza kraju z pierwszego etapu rozgrywek. To jednak nie nasz problem, jesteśmy zawodowcami i bardzo lubimy rywalizację, dlatego w środę damy z siebie wszystko. Chęć zwycięstwa nad mistrzem kraju, przed własną publiczności, jest ogromna.
Rozmawiał Bartosz Seń
Zobacz także: VTB: Minimalna porażka Asseco
Sprawdź: Najlepsze zakłady na PLK - Unibet.com
Bartosz Seń: Widząc uśmiech na Twojej twarzy, można sądzić, iż atmosfera w drużynie po zwycięskim meczem nad Polpharmą jest znakomita.
Aaron Cel: Byliśmy bardzo szczęśliwi ze zwycięstwa na Polpharmą. Zagraliśmy zespołowo, byliśmy skoncentrowani. To dla nas ważny krok naprzód. Przed Pucharem Polski i grą w „szóstkach” potrzebowaliśmy dwóch pewnych zwycięstw, odniesionych w dobrym stylu. Myślę, że trener był z nas bardzo zadowolony.
- To pierwszym pojedynek z Prokomem w obecnym sezonie. Czy ma on w związku z tym szczególną wartość psychologiczną?
- To nasz główny rywal w walce o złoto. Mamy predyspozycje, aby grać na wyższym poziomie, niż drużyna z Gdyni. Wszystko będzie zależeć od nas. Środowy pojedynek będzie okazją do wyrównania porachunków i pierwszą konfrontacją możliwości obu zespołów w obecnym sezonie.
- Czy koledzy z drużyny opowiadali już o wyjątkowym, jak na polskie warunki, zespole z Gdyni, który w cuglach zdobywa kolejne mistrzostwa Polski?
- Na temat Prokomu można było usłyszeć wiele nieprzychylnych historii. Wielu ludziom nie spodobała się decyzja o zwolnieniu mistrza kraju z pierwszego etapu rozgrywek. To jednak nie nasz problem, jesteśmy zawodowcami i bardzo lubimy rywalizację, dlatego w środę damy z siebie wszystko. Chęć zwycięstwa nad mistrzem kraju, przed własną publiczności, jest ogromna.
Rozmawiał Bartosz Seń
Zobacz także: VTB: Minimalna porażka Asseco
Sprawdź: Najlepsze zakłady na PLK - Unibet.com


Komentarze
Komentuj